Trogir wita nas

Trogir to jedno z najmocniej lubianych miast zlokalizowanych nad Morzem Adriatyckim. To ono było następnym punktem na naszej trasie i to tam mieliśmy okazję również spędzić kilka wspaniałych dni, jako że jeden dzień to zdecydowanie za mało! Trogir kategoryzowany jest już do Dalmacji Środkowej, żyje tam około 11 tysięcy osób, wobec tego nie jest to tak bardzo małe miasteczko.

Trogir jest świetnie przygotowany na turystów, także tych, którzy wynajęli jacht, gdyż znajdują się tam przyzwoicie skonstruowane i urządzone przystanie. Samo miasto może poszczycić się rewelacyjnymi zabytkami, w tym szczególnie romantyczną starówką. Powinno się ujrzeć tamtejsze pałace pochodzące z okresu odrodzenia, które mają reprezentatywny wenecki rys, ponadto także niesłychanie popularna jest Brama Lądowa.

Trogir to miasto absolutnie piękne, w którym zdołaliśmy także w dalszym ciągu próbować kuchni Chorwacji, która naprawdę na całego nas wciągnęła! Zaczęliśmy nawet czynić zapasy innych delikatesów, które nam smakowały, w tym zakupiliśmy nieco alkoholi, oliwy, różnorakie przetwory, żeby móc potem w Polsce wrócić znów do tych smaków. Pod dwóch dniach w Trogirze wybraliśmy się w dalszą podróż do Primosten.

Relacja z postoju w Sibenik

Z Zadaru skierowaliśmy się do miasta Szibenik, które położone jest na południu. Co ciekawe, to właśnie to miasto zostało założone przez Chorwatów, aczkolwiek w dalszych wiekach także przynależało do Republiki Wenecji jak pobliskie miejscowości.

Do Szibenika dotarliśmy już pod koniec dnia, dlatego że niemało czasu zajęło nam również podziwianie innych okolicznych miejscowości na naszej trasie – Chorwacja i Dalmacja to faktycznie prześliczne zakątki, poprzednio nie byliśmy w tych stronach i momentalnie się zakochaliśmy!

W Szibeniku jest marina, można w tym miejscu wynająć jacht, a my pozostawaliśmy nasz na przystani i poszliśmy do miasta. Tam w szczególności zwiedziliśmy centrum. Naszą uwagę przyciągnął najważniejszy zabytek, innymi słowy katedra św. Jakuba – to monumentalna struktura, która jest ukształtowana jedynie z kamienia, nie zastosowano do niej innych surowców! Na dodatek rekomendujemy odwiedzenie fortyfikacji św. Mikołaja. Dzień ukończyliśmy w chorwackiej gospodzie i skosztowaliśmy rozlicznych delikatesów, w tym potraw, które opierają się na rybach – są w Chorwacji niezmiernie znane. Noc spędziliśmy w marinie i nabraliśmy ochoty na późniejszą podróż.

Primosten wita nas

Primosten to miasto znajdujące się w południowej części Chorwacji na wybrzeżu Dalmacji, między zatokami Primosten i Raduca.

To w tym miejscu ciągnęliśmy nasz rejs po wybrzeżu tego niebanalnego rejonu. Żeglarze mogą skorzystać z przyzwoicie urządzonej mariny, walorem jest kursujący pomiędzy nią a miastem autobus, ale także można przejść się do Primosten, gdyż spacer zajmuje około pół godziny. Samo miasto spełnia rolę kurortu turystycznego, czeka tutaj sporo plaż, można popływać w krystalicznie czystych i szmaragdowych wodach Adriatyku, zjeść coś wspaniałego – bezsprzecznie nie przespaliśmy takiej okazji, co więcej także cała okolica jest wyjątkowo malownicza, skutkiem tego chociaż Primosten nie ma fenomenalnych zabytków, jak na przykład Trogir, który znalazł się na naszej liście, to jednakże sądzimy, że należałoby się w tamtym miejscu zatrzymać. Spotkaliśmy się tam z nadzwyczaj miłym podjęciem, ponieważ potrzebowaliśmy asysty z jachtem i zdobyliśmy ją natychmiastowo i też niedrogo.



Dlatego jeżeli także organizujesz wyprawę wybrzeżem Chorwacji i zamierzasz wynająć jacht, zalecamy wpisać na listę Primosten.

Primosten, w Chorwacji, relacja, rejs kolejny dzień, ahoj przygodo

Hvar wita nas

W pobliżu Splitu znajduje się Hvar – to wyspa i równolegle miasto o jednakowej nazwie, które jest także polecane tym, którzy chcą zapoznać się bliżej z urokiem Chorwacji. Tym, którzy wybierają Split jako fundamentalne miejsce odpoczynku, polecamy skorzystanie z rejsów, które są tanie i mogą zademonstrować wszelkie piękne zabytki pobliskich wysp. Da się oczywiście też wyczarterować jacht, jeśli ma się patent i trochę więcej pieniędzy. Hvar to miasto, które pozdrowiło nas wspaniałą pogodą, dlatego że wybraliśmy się w ową stronę dosyć wcześnie rano, tak aby spędzić jak najwięcej czasu na oglądaniu jego zabytków i wypoczynku.

Co więcej poświęciliśmy czas na opłynięcie i zobaczenie całej wyspy, ponieważ znajduje się na niej również parę innych wartych adnotacji zakątków, na przykład Jelsa oraz Stari Grad. Na miejscu chodziliśmy po poetycznych uliczkach Hvaru, wstępowaliśmy do różnorakich lokali, żeby posmakować miejscowych frykasów, co więcej zaszliśmy na targ.
Jacht w Chorwacji załatwiliśmy przez polskiego agenta zajmującą się czarterami jachtów.
Centrum miasta Hvar jest nadzwyczaj piękne, ta śródziemnomorska architektura, ponadprzeciętna atmosfera naprawdę przypadły nam do gustu, a finisz eskapady zbliżał się już wówczas wielkimi krokami.

Trogir jest taki piekny

Trogir to nowa miejscowość w Chorwacji wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, która znalazła się również na trasie naszego rejsu. To miasto o reprezentatywnej średniowiecznej architekturze, które obezwładnia również swoim położeniem, gdyż jest zlokalizowane na wyspie złączonej specjalnym mostem z lądem.



To w tym miejscu czekały na nas liczne zabytki, na przykład wenecka katedra św. Lovro, również wyśmienite pałace i ratusz, wobec tego spacery po ulicach Trogiru były dla nas niezwykłą okazją do admirowania bajecznej architektury. Dostępne są mariny, można cumować na wybrzeżu, także da się wynająć jacht w atrakcyjnych cenach, skutkiem tego nie mieliśmy co do zasady kłopotów z pozostawieniem swojego na wybrzeżu.





Miejsc jest dostatecznie wiele. Trogir równocześnie był dla nas jednym z miejsc w środku naszej trasy, jednakże oddaliśmy aż dwa dnia na jego ujrzenie. Nie ulega wątpliwości, także nie mogliśmy przegapić tamtejszej kuchni i spotkaliśmy innych Polaków, którzy również popłynęli jak my w rejs. Było niesłychanie przyjemnie i ciężko nam było opuszczać Trogir, aczkolwiek przed nami czekały jeszcze inne kuszące zakątki.

Primosten - w koncu

Z Trogiru nasz plan wiódł to Primosten. To w sąsiedztwie zlokalizowany kurort turystyczny, który oferuje znamienite plaże i owszem wspaniałą architekturę. Miasto jest zlokalizowane na wysepce przy wybrzeżu i z oddali prezentuje się rzeczywiście fascynująco, w takim razie należałoby ofiarować nieco czasu na jej okrążenie.

Bezspornie, oczekuje marina, w następstwie tego podróżnicy, którzy wynajęli jachty, jednakowo jak my, mogą bezpiecznie zacumować i wybrać się do miasta, ażeby w tym miejscu pozwiedzać, coś pysznego zjeść, porządnie się bawić i odprężyć się. Jeśli ma się dużo czasu, należałoby ofiarować go na spacery po okolicy, gdyż oczekuje tam mnóstwo przyciągających tras spacerowych, także na rower.

Nie planowaliśmy niestety spędzić więcej niż jeden dzień w Primosten, żałowaliśmy, jednakowoż niestety nasza wyprawa miała limity czasowe. Aura też sprzyjała, tym samym plaże były tam wyjątkowo kusicielskie, więc tym bardziej trudno nam było opuszczać to miasto. Jeśli za jakiś czas będziemy planowali eskapadę do Chorwacji, wówczas na pewno Primosten będzie na przygotowanej przez nas liście. Następnie zwróciliśmy się do Splitu.

Murter wita nasza wesola zaloge

Ostatnim miastem na północy Dalmacji, w którym mieliśmy okazję cumować, był Murter. To właściwie wyspa Murter, na której mieści się miasto o bliźniaczej nazwie, a także parę innych interesujących miejscowości. Wyspa zlokalizowana jest około 20 kilometrów od Szibenika, można dostać się do tego miejsca jachtami poprzez kanał Tisno. Na wyspie do tego da się wynająć jacht, wobec tego myślimy, że to również wyśmienite miejsce do odwiedzenia drogą wodną różnych zakątków Dalmacji. Funkcjonują w tym miejscu trzy kapitalne mariny, w których da się także zdobyć pomoc, gdyż oferują całą gamę usług dedykowanych dla żeglarzy.

Co najmocniej podobało nam się w miejscowości Murter? Głównie przeznaczyliśmy czas na wypoczynek, ponieważ plaże, w które obfituje nabrzeże, są niebywale śliczne. Także na uwagę zasługują romantyczne zatoczki, które warto zobaczyć z jachtu – po prawdzie cała wysepka jest piękna i jeżeli lubi się cudne krajobrazy, pożądane byłoby przeznaczyć na nią czas. Naszą poprzednią relację z rejsu opisaliśmy tutaj:Chorwacja z jachtu.

Nawiasem mówiąc, cała Chorwacja jest piękna, wskutek tego tym, którzy poszukują pomysłu na ekskursję, rzeczywiście ją mocno polecamy. Można tam ekonomicznie spędzić urlop!

Zaparkowalismy w miescie Sibenik

Zadar zostawił cudowne wspomnienia, lecz, jak się okazało, inne zakątki umiejscowione na wybrzeżu także są niebywale piękne! Drugim punktem na naszej trasie był Szibenik. To miasto ufundowane pierwotnie przez Chorwatów, które teraz także obezwładnia swoimi zabytkami.



Po wejściu na ląd przeznaczyliśmy czas wyjątkowo na zobaczenie katedry św. Jakuba, która została pobudowana jedynie z kamienia! Podobnie naszą atencję zwróciła fortyfikacja św. Mikołaja. Także spędziliśmy sporo czasu w tamtejszych lokalach, gdyż zasmakowało nam chorwackie pożywienie – mnóstwo świeżych ryb oraz owoców morza, które w Polsce nie są dostępne tak prosto.



Wszystko było wysmażone perfekcyjnie i aż nie chciało nam się wracać w porze wieczoru do jachtu, który oczekiwał w marinie Solaris – jest zlokalizowana plus minus 6 kilometrów od centrum (dostępny jest tam także czarter jachtów). Choć w Chorwacji spędziliśmy dopiero kilka dni, uznaliśmy, że nasza ekskursja jest niezmiernie udana i nawet jeśli miałaby się przerwać nazajutrz, i tak rozpamiętywalibyśmy ją miło. Następnym punktem planu była Krka – wyśmienity park, który znajduje się w obwodzie dolnego biegu rzeki Krka.